Googlowe streszczenie artykułu wprowadza w błąd - biznesmen pozywa Googla

Od: Zbigniew Łukasiak <zbigniew.lukasiak@*.pl>

http://wyborcza.pl/1,75478,15826544,Jak_Google_z_pogromcy_mafii_zrobil_gangstera__Zada.html

"""
Za stałą kwotę proponowali "ochronę". Jako jedyny postawił się im ten
biznesmen. Nie zapłacił okupu, jego firma płonęła dwa razy.
"""

"""
Pod linkiem do artykułu był skrótowy opis treści. Internauta mógł
przeczytać: "Przypadek pewnego powszechnie znanego w Olsztynie bandyty
dowodzi... (tu imię i nazwisko biznesmena) dzierżawca (tu nazwa
firmy): - żądał za rzekomą ochronę 3 tys. zł...".
"""

Ciekawa sprawa.

Moim zdaniem jeśli algorytm tak zmasakrował prawdę - to twórca
algorytmu jest odpowiedzialny.

Z.

Komentarz

  • Od: "marcin@*.net" <marcin@saepia.net>

    Google zazwyczaj bierze więc to, że coś się
    pojawiało w googlu nie znaczy, że to jest automatycznie wina algorytmu -
    może po prostu dziennikarz zostawił taki opis.

    m.



    >
Sign In or Register to comment.