Ukraina

Od: "mch-wie Gazeta.pl" <mch-wie@*.pl>

Dziekuje za uwagi, ale mysle ze moja intencja nie zostala zrozumiana.
Sytuacja na Ukrainie jest prywatna sprawa
samej Ukrainy, ona sama musi zdecydowac o swoim rozwoju. Linki, ktore
zamiescilam w swoim poscie posluzyly
mi jedynie jako argument podwazajacy obiektywizm wypowiedzi przedstawicieli
rzadu i srodkow masowego przekazu.
Piszecie o tym sami:

*Przejrzystość*

*Ujawnienie wpływu na decyzje polityczne*

My, Piraci, wzywamy do ujawnienia wpływu grup nacisku oraz lobbystów na
decyzje polityczne. Pozwoli to na ochronę procesu demokratycznego oraz
zapewni przejrzystość podstaw decyzji.

Ustawa o ochronie sygnalistów demaskatorów ("whistle-blowers")

My, Piraci, jesteśmy zwolennikami powszechnego i wyczerpującego
ustawodawstwa mającego na celu ochronę osób sygnalizujących
nieprawidłowości godzące w interes publiczny, takich jak przypadki
korupcji, insider trading czy naruszanie norm etycznych lub praw człowieka
("whistle-blowers").


Moim jedym celem bylo zwrocenie uwagi na sposob komunikowania rzadu ze
spoleczenstwem. Ten powinien byc

wywazony, pozbawiony emocji i elementow propagandowych, oparty na
konsultacji spolecznej i w imie dobra kraju.

Tylko tyle i nic wiecej.

Jesli PP chce naprawde stac sie partia polityczna, to mysle, ze stoi teraz
przed proba generalna.

Pytanie: co powinna zrobic, jak powinna sie zachowac konkurencyjna partia w
powyzszej sytuacji.


Moze jeszcze tylko jedna uwaga. Janukowicza, ktorego absolutnie nie
popieram, postawila Unia pod sciana:

albo Unia, albo Rosja. A dlaczego nie jedno i drugie? Bylby wilk syty i
owca cala, i moze nie byloby Majdanu.

Janukowicz zaproponowal rozmowy trojstronne - Putinem - ale Unia sie nie
zgodzila. I to byl jej najwiekszy blad

polityczny. Od tego momentu wszystko sie zaczelo.

Pozdrawiam, M. Ch.

Komentarz

  • pp-orgpp-org (Member)
    Od: Piotr Roszatycki <piotr.roszatycki@*.com>

    Tak sobie myślę, że ponad 30 lat temu podobnie komentowano sytuację u
    nas: że to USA sponsorowała Solidarność i rozruchy antyrządowe. Każdy,
    kto pamięta tamte czasy, ma odrobinę empatii w stosunku do Ukraińców.

    Co do bieżącej sytuacji, to trzeba pamiętać, że to nie jest
    demokratyczny kraj, tylko raczej oligarchiczny. Wybór pomiędzy
    Zachodem a Wschodem to w zasadzie w przypadku Ukrainy wybór pomiędzy
    demokracją a dyktaturą, czy też oligarchią w najlepszym przypadku.
    Wpychanie Ukrainy w łapy Rosji to zgoda na przesunięcie granicy
    demokratycznych krajów na zachód. Niefortunnie dla nas oznacza, że to
    Polska będzie tą granicą. To w tym kontekście powinniśmy pilnować
    swoich interesów.

    Tyle, że czas na kulturalne dyskusje minął, gdy tamtejsza władza
    zaczęła strzelać do swoich obywateli. Tu już nie chodzi o to, że
    Janukowicz miał zaparkowany pod swoją rezydencją galeon. Ze
    zbrodniarzami się nie dyskutuje, ich stawia się pod sąd. Otwierając
    ogień, Janukowicz stracił swój mandat do sprawowania władzy w swoim
    kraju.


    --
    Piotr Roszatycki
  • pp-orgpp-org (Member)
    Od: "Roger" <roger@*.org>



    Cześć

    Co do bieżącej sytuacji, to trzeba pamiętać, że to nie jest
    demokratyczny kraj, tylko oligarchiczny. Wybór jakiego dokonali ostatnio
    Ukraińcy to w zasadzie wybór pomiędzy
    oligarchią parlamentarną a nacjonalistyczno-bojówkarską pseudodemokracją
    finansowaną przez ośrodki spoza granic kraju.

    pozdrawiam
    Roger


    -----Original Message-----
    From: Piotr Roszatycki
    Sent: Sunday, March 30, 2014 4:07 PM
    To: PP Org
    Subject: Re: [pp-org] Ukraina

    Tak sobie myślę, że ponad 30 lat temu podobnie komentowano sytuację u
    nas: że to USA sponsorowała Solidarność i rozruchy antyrządowe. Każdy,
    kto pamięta tamte czasy, ma odrobinę empatii w stosunku do Ukraińców.

    Co do bieżącej sytuacji, to trzeba pamiętać, że to nie jest
    demokratyczny kraj, tylko raczej oligarchiczny. Wybór pomiędzy
    Zachodem a Wschodem to w zasadzie w przypadku Ukrainy wybór pomiędzy
    demokracją a dyktaturą, czy też oligarchią w najlepszym przypadku.
    Wpychanie Ukrainy w łapy Rosji to zgoda na przesunięcie granicy
    demokratycznych krajów na zachód. Niefortunnie dla nas oznacza, że to
    Polska będzie tą granicą. To w tym kontekście powinniśmy pilnować
    swoich interesów.

    Tyle, że czas na kulturalne dyskusje minął, gdy tamtejsza władza
    zaczęła strzelać do swoich obywateli. Tu już nie chodzi o to, że
    Janukowicz miał zaparkowany pod swoją rezydencją galeon. Ze
    zbrodniarzami się nie dyskutuje, ich stawia się pod sąd. Otwierając
    ogień, Janukowicz stracił swój mandat do sprawowania władzy w swoim
    kraju.


    --
    Piotr Roszatycki
  • pp-orgpp-org (Member)
    Od: Marcin Stasiak <noHuman@*.pl>

    Rosja za parę lat może być bardzo pro piracka (nie inwestują w
    technologia to będą musieli piracić ;P )
    ale jest chyba jakiś porządek prawny w stosunkach międzynarodowych,
    bardzo "nie wychowawczo" było by pozwalać na rozbiór jakiegoś państwa w
    21wieku

    Marcin


  • pp-orgpp-org (Member)
    Od: Andrzej <andjj@*.pl>

    Porównanie sytuacji Polski sprzed prawie trzech dekad do sytuacji
    Ukrainy jest w sumie całkiem trafne :)

    Ale - żeby uniknąć dość prymitywnego i czarno-białego widzenia
    rzeczywistości - warto analizować wydarzenia na Ukrainie na co
    najmniej czterech płaszczyznach:

    1) Jak słusznie przedstawiają to media - mieliśmy tam prawdziwy bunt
    społeczeństwa przeciw skorumpowanym elitom władzy, bunt społeczeństwa
    marzącego o lepszej przyszłości (stąd powszechna sympatia ludzi do
    protestów na Majdanie i radość z obalenia Janukowycza).

    2) Mamy tam jednak także (o czym media już rzadziej wspominają)
    brutalną walkę polityczną, w której prawicowym, nacjonalistycznym
    siłom udało się obalić jakby nie było demokratycznie wybrany rząd, i
    które - przy silnym wsparciu Zachodu - będą budować tam prawdziwy,
    korporacyjny (nie oligarchiczny) kapitalizm. Pierwsze ruchy nowej
    władzy wskazują, że Ukraina zmierza raczej w stronę modelu kraju
    peryferyjnego kapitalizmu i modelu demokracji na wzór Indonezji
    (polecam świetny "The Act of Killing" Joshuy Oppenheimera), niż w
    stronę modelu welfare state (czyli socjalnego państwa dobrobytu).

    3) Mamy też za wschodnią granicą rozgrywkę geopolityczną mocarstw, w
    której Ukraina jest przedmiotem, nie podmiotem... Rozgrywkę, w której
    chodzi o osłabienie Rosji - odradzającego się mocarstwa (Rosja, w
    koalicji z Chinami w ostatniej dekadzie dość skutecznie przeciwważyła
    wpływy Stanów Zjednoczonych w Eurazji). Poprawa stosunków USA-Iran i
    wydarzenia na Ukrainie wskazują, że USA przeszły właśnie do
    kontrofensywy, jeśli chodzi o interesy w Eurazji. Widać zresztą
    wyraźny zwrot w polityce zagranicznej Obamy i chęć przywrócenia
    supremacji Stanów Zjednoczonych na wszystkich kontynentach (na co
    wskazują też próby wysadzenia demokratycznie wybranych rządów w
    Argentynie i Wenezueli).
    Celem oczywiście jest nie tylko odbudowanie pozycji supermocarstwa,
    ale i ekspansja neoliberalnego kapitalizmu na peryferia świata i
    poszerzanie stref wolnego handlu.

    4) Mamy wreszcie - i o tym już zupełnie nikt nie mówi - dość
    fascynujące tło ekonomiczne... W ciągu niespełna dwóch lat, na skutek
    spekulacji ubezpieczeniem ukraińskiego długu (rynek credit default
    swaps), dług Ukrainy wzrósł z poziomu 37% PKB do ponad 70% PKB. Co
    więcej - dość dziwna sytuacja z września 2013 r. (ubezpieczenie
    rocznych obligacji Ukrainy kosztowało więcej niż ubezpieczenie
    obligacji pięcioletnich) wskazuje, że tylko tzw. rynki potrafiły
    przewidzieć rozwój sytuacji na Ukrainie :) Mieliśmy do czynienia z
    ogromną spekulacją ukraińskim długiem, którą można porównać jedynie do
    tego, co spotkało Grecję w latach 2009-2010.

    W ramach powtórki tego scenariusza europejski i polski podatnik znów
    zapłaci kilkadziesiąt miliardów dolarów, by fundusze hedgingowe
    (kosztem banków, czyli podatników) mogły zrealizować swoje zyski na
    nieregulowanym kompletnie rynku CDS :)

    PS. Mimo swoich lewicowych poglądów, silnie kibicuję nowej,
    nacjonalistycznej władzy na Ukrainie :) Im silniejsza, im bardziej
    nacjonalistyczna będzie to władza, tym większa szansa na to, że Zachód
    nie przyciśnie Ukraińców jak przycisnął Greków (by spłacali nie swoje
    długi). Tym większa też szansa na stabilizację sytuacji za wschodnią
    granicą.

    30.03.2014, Piotr Roszatycki napisał(a):
  • pp-orgpp-org (Member)
    Od: "Roger" <roger@*.org>

    Żadne granice nie są dane raz na zawsze.
    Żadne prawa, także międzynarodowe, nie istnieją same dla siebie lecz mają
    służyć ludziom.
    Jeśliby obywatele w wolnym wyborze, np. poprzez nie skrępowane referendum
    wyrazili wolę przyłączenia do innego państwa to musimy uszanować ten wybór.
    Musimy jedynie sprawdzić, czy referendum rzeczywiście nie zostało
    sfałszowane, pytania pozostawiały wybór a ludzi nie przymuszano do udziału.

    pozdrawiam
    Roger


    -----Original Message-----
    From: Marcin Stasiak
    Sent: Sunday, March 30, 2014 4:40 PM
    To: PP Org
    Subject: Re: [pp-org] Ukraina

    Rosja za parę lat może być bardzo pro piracka (nie inwestują w
    technologia to będą musieli piracić ;P )
    ale jest chyba jakiś porządek prawny w stosunkach międzynarodowych,
    bardzo "nie wychowawczo" było by pozwalać na rozbiór jakiegoś państwa w
    21wieku

    Marcin


  • pp-orgpp-org (Member)
    Od: Piotr Roszatycki <piotr.roszatycki@*.com>

    Już mi się nawet nie chce pisać o frekwencji wynoszącej ponad 100%.
    Zresztą, po co pisać, skoro wystarczy poczytać o referendach
    przeprowadzanych przez Trzecią Rzeszę. Nihil Novi.

    Ja rozumiem, że komuś może się marzyć Polska od morza do morza, ale
    czasy się zmieniły, a bardziej prawdopodobny scenariusz jest, że to
    Rosja może być od oceanu do oceanu.





    --
    Piotr Roszatycki
  • pp-orgpp-org (Member)
    Od: Andy Lange <andy.lange@*.pl>


    Demokraturą, partiokracją, mediokracją, korpokracją ew postmonarchią ale
    nie demokracją.

    Tylko, że ktoś kto działa w partii musi mieć dobre zdanie o obecnym
    systemie nibydemokratycznym, bo tkwi w nim przeca sam... i to po same
    uchi. ;)


  • pp-orgpp-org (Member)
    Od: "Roger" <roger@*.org>

    Kleptokracją ;-)
    R.


    -----Original Message-----
    From: Andy Lange
    Sent: Monday, March 31, 2014 1:42 AM
    To: PP Org
    Subject: Re: [pp-org] Ukraina

    Demokraturą, partiokracją, mediokracją, korpokracją ew postmonarchią ale
    nie demokracją.

    Tylko, że ktoś kto działa w partii musi mieć dobre zdanie o obecnym
    systemie nibydemokratycznym, bo tkwi w nim przeca sam... i to po same
    uchi. ;)








Sign In or Register to comment.